Wciąż szukam jakichś nowych pomysłów. Dobrze jest dla higieny natchnień :) zrobić od czasu do czasu coś innego niż zwykle. Uszyłam więc laleczkę i się zaczęło. Trzy kolejne już leżą gotowe do ubrania...
Przymierzam się do organizacji Salopkowego Candy... następny post będzie o tym właśnie :)
Tymczasem... Proszę Państwa oto... Zuzia?
![]() |
... Zuzia ? ... |
udana :)) fajna strasznie zazdraszczam umiejętności szycia :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło
Śliczne wykonanie.
OdpowiedzUsuńLubię takie lale, przypominają mi dzieciństwo:)
Słodziak....
Świetnie Ci wyszła...I jak pasuje do Twoich torebusi :) No i nawet kolczyki pasujące ma :) Fajna bardzo :)
OdpowiedzUsuńSerdeczności przesyłam...
Urocza i jak widać wśród torebek jej dobrze.
OdpowiedzUsuńO mamo! cudowne ma paluszki u nóżek :O
OdpowiedzUsuńpaluszki tej laleczki to po prostu arcydzieło. wygląda tak dziecięco...
OdpowiedzUsuń